Ostatnio wykończyłam swoje dwa podkłady Rimmel Wake Me Up oraz Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 in 1 i musiałam szybciutko kupić jakiś inny, bo żaden z tych dwóch mnie nie zachwycił niestety.
Poradziłam się mojej przyjaciółki, która jest wizażystką jaki podkład może mi polecić, a ona zasugerowała L'oreal Match Perfection i powiedziała że aktualnie w Superpharm jest promocja i kosztują ok. 39 zł. Niestety, ale żaden kolor mi nie pasował... Albo były zbyt żółte albo za różowe...
I wtedy zobaczyłam, że jest również promocja na podkłady Bourjois, a pamiętam że Healthy Mix wywarł na mnie dobre wrażenie, więc chwile poczytałam o poszczególnych podkładach i wybrałam 123 Perfect za również 39 zł :)
Bardzo przypadły mi do gustu kolory i zdecydowałam się na kolor o numerze 53 Light beige
Wybrałam troszkę ciemniejszy niż mam aktualnie kolor cery, bo podkład starcza mi na ok. 3-4 miesiące czyli z czasem moja skóra stanie się ciemniejsza od słońca (którego na marginesie nie ma na razie!)
Powiem szczerze, że bałam się tego zakupu, bo nie czytałam wcześniej o nim recenzji, a zawsze to robię przed zakupem aby nie natknąć się na bubel!
Jednak jestem zachwycona tym podkładem! U mnie sprawdza się idealnie! :)
Ma on za zadanie sprawić, że nasza cera będzie idealna i pozbędziemy się ziemistego koloru.
1. Żółte pigmenty - redukują cienie pod oczami.
2. Fiołkoworóżowe pigmenty - świeża cera bez plamek i piegów.
3. Zielone pigmenty - maskuje popękane naczynka i czerwone ślady po trądziku.
Podkład jest lekko matujący, długotrwale nawilżający oraz posiada SPF 10.
2. Fiołkoworóżowe pigmenty - świeża cera bez plamek i piegów.
3. Zielone pigmenty - maskuje popękane naczynka i czerwone ślady po trądziku.
Podkład jest lekko matujący, długotrwale nawilżający oraz posiada SPF 10.
Ja jestem zakochana w tym podkładzie, ale widzę w nim również pewne wady.
Po pierwsze podkład stapia się z naszą skóra co idzie na jego korzyść, ale dzieje się to bardzo szybko i czasem po prostu robią się małe smugi, które ciężko skorygować.
No i chyba największy minus to to, że podkład ani trochę nie nawilża, a wręcz przeciwnie - wysusza skórę! Trzeba nałożyć jakiś nawilżający krem, bo bez tego po paru użyciach produktu będziecie miały suche skórki, które on bardzo uwidoczni.
Ale jak dla mnie na tym minusy się kończą i zaczynają się zalety ;)
A mianowicie:
- podkład ładnie wyrównuje kolor cery
- niweluje cienie pod oczami, lekkie zaczerwienienia
- całkiem dobrze kryje niedoskonałości, ale nie jestem pewna czy poradzi sobie z cerą trądzikową
- ma przyjemny zapach
- MATUJE! i to na bardzo długi czas, nie zdarzyło mi się nigdy aby jakiś podkład bez użycia pudru tak długo matował mi skórę, a ten sprawia, że moja cera jest idealna od rana do wieczora! Wiem, że u niektórych dziewczyn nie matuje i szybko błyszczy się cera, ale ja takich rzeczy nie zauważyłam u siebie
- nie ściera się dzięki temu, że tak szybko zasycha na twarzy
- nie tworzy maski oraz nie zapycha porów
Jak widzicie na zdjęciach cera jest bardzo promienna, ale zmatowiona. Nie jest to jednak w żadnym wypadku płaski mat!
Ja na pewno kupię go ponownie, ponieważ zawsze zależało mi na tym aby cera była zmatowiona, a nienawidzę używać pudrów i robić ewentualnych poprawek w ciągu dnia, a przy tym podkładzie nie ma takiej potrzeby ;)
Cena:
ok. 50-55 zł/ 50 ml
Ps. na zdjęciach mam lakier do ust z Rimmel Apocalips w kolorze Nova :)


Już dawno kusi mnie żeby go wypróbować. Najpierw sprawdzę próbką bo boje się kupić go w ciemno.
OdpowiedzUsuńU mnie niestety się w żadnym stopniu nie sprawdził i jest to pierwszy produkt Bourjois, który mnie zawiódł.
OdpowiedzUsuńNo to jest tak jak mówiłam... Że jedni go nienawidzą, a inni kochają ;)
UsuńŁadnie na buzi wygląda :) Śliczny kolorek masz na ustach :)
OdpowiedzUsuń