Szukaj

Wstydliwy problem czyli... włoski na twarzy: jak się ich pozbyć krok po kroku?

















Myślę, że niestety ten problem dotyczy wielu kobiet i dlatego postanowiłam napisać ten post. Ja również mam włoski przy ustach, nie jest ich bardzo dużo, ale sama świadomość tego sprawia, że krępuję się gdy ktoś patrzy blisko na moją twarz. 
Pamiętam, że jak byłam małą dziewczynką to podpatrzyłam u babci jak sobie wyrywa włoski przy ustach i też chciałam spróbować ;) ciekawość dzieci nie zna granic! 
No i sobie zrobiłam małą krzywdę, bo włoski odrosły DUŻO ciemniejsze niż miałam naturalnie! 
I zaczęły się kompleksy... 




Pierw nie chciałam nic z tym robić, ale mój poprzedni partner przez cały czas mi to wypominał, a ja czułam się fatalnie... Próbowałam rozjaśnić je wodą utlenioną, bo słyszałam, że pomaga ale gdzie tam...! Nic to nie dawało... Kilka miesięcy temu nie wytrzymałam i zaczęłam skubać je pęsetą, ale do cierpliwych nie należę no i ten ból... okropieństwo ;(
No ale w końcu mnie olśniło i zaczęłam szukać plastrów do depilacji twarzy. Przeczytałam wiele opinii i się troszkę przestraszyłam, bo kobiety pisały jak to zdarły sobie skórę i miały później strupy albo po prostu pisały, że to nic nie daje... 
Jednak ja uznałam, że nie ma co opierać się na opinii innych, bo każdy ma inną skórę i wybrałam się do drogerii. Tam dorwałam plastry z firmy Joanna za ok. 5 zł i zabrałam się do roboty ;)
I to była wspaniała decyzja, ponieważ od tej pory nie mam już tego problemu, bo gdy włoski odrastają przyklejam sobie taki plasterek i rach ciach i po włoskach ;)
Opakowanie zawiera 6 plasterków z czego każdy plasterek rozdziela się na 2, więc mamy w sumie 12.




W opakowaniu znajduje się również oliwka, która jest po prostu CUDOWNA! ma przepiękny zapach i świetnie usuwa resztki wosku z naszej skóry. 
Ja tnę każdy taki plasterek na ćwiartki, bo tyle tylko potrzebuję aby pozbyć się włosków z okolicy ust. Czyli takie pudełeczko starczy mi na 24 depilacje ;) Za 5 zł to zdecydowanie się opłaca




No, a teraz przejdźmy do mniej radosnej części czyli do samej depilacji. Długo zastanawiałam się czy wrzucać zdjęcia tego jak wygląda moja twarz przed depilacją, bo jest to dla mnie krępujące i to bardzo, ale jeśli ma to komuś pomóc to czemu nie ;)
Oto zdjęcie jak wygląda kawałek mojej twarzy przed zabiegiem: 



Wiem, że może nie ma tragedii i wiem, że wiele kobiet ma o wiele więcej takich włosków, ale tak czy inaczej nie jest to coś z czym chce się na co dzień paradować...
Co trzeba zrobić przed przystąpieniem do depilacji? Wszystko jest dokładnie wyjaśnione krok po kroku na pudełku




Jak już zapoznamy się z instrukcją należy mocno rozgrzać plasterek w dłoniach, następnie rozdzielić na dwie części i przykleić w miejscu, które chcemy wydepilować


Jednym zdecydowanym ruchem należy odkleić plaster od skóry pamiętając aby odrywać go poziomo! W żadnym wypadku nie ciągnąć w górę, bo na prawdę można sobie tym zrobić krzywdę!

No i tyle! ;) zostaje nam plaster z naszymi włoskami, a nasza twarz jest gładziutka i bez żadnego zbędnego owłosienia


Na sam koniec należy nałożyć na wacik odrobinę olejku, ale to dosłownie 2-3 kropelki




A oto efekt końcowy:


Prawda, że o niebo lepiej? :)
Zaczerwienienie może utrzymywać się jakiś czas, jednak w moim przypadku jest to ok. 10-15 minut, więc bardzo krótko. 
Co do bólu to jest to sprawa indywidualna. Ja na taki jednorazowy ból jestem bardzo odporna, dlatego też wole depilację woskiem niż np. depilatorem

Mam nadzieję, że ten post okazał się dla chociaż kilku z Was przydatny :) Jestem ciekawa jak Wy radzicie sobie z takim problemem i czy macie inne sprawdzone sposoby ;)



10 komentarzy:

  1. mam teraz nowy wosk cukrowy z Joanny, świetny! bezboleśnie (jak dla mnie) usuwa włoski ;)
    choć ja lubie czasem ból... hehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. to chyba sa moje ulubione plastry do twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No niestety tak... Ale najważniejsze żeby znaleźć sposób na pozbycie się tego ;)

      Usuń
  4. ja używam plastrów z Isany i są spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całe szczęście ten problem zupełnie mnie nie dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że ja nie mam tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wolę krem do depilacji, bo chociaż te plastry nie są jakoś strasznie bolesne to trudno mi się zebrać żeby w końcu ich zastosować

    OdpowiedzUsuń
  8. sorry że tutaj o to pytam własnie pod tym postem ale chodiz mi o kolor twoich włosków przed rozjaśnianiem, jaka to farba i odcień? bardzo mi zależy na odpowiedzi :) z góry dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wiem o które zdjęcie Ci konkretnie chodzi. Jeśli masz na myśli kolor z postu o podkładzie bourjois 123 to jest L'oreal casting creme gloss 613 Mroźne Mochaccino i to jest mój aktualny kolor :) na dniach pojawi się post o tym kremie koloryzującym :) Ale jeśli chodzi Ci o inne zdjęcie to po prostu podaj linka do tego zdjęcia, które masz na myśli ;)

      Usuń