Szukaj

L'oreal Recital Preference (Jasny Blond Popielaty)

















Jak wiecie rozjaśniałam moje włosy i niestety, ale ciągle nie mogłam otrzymać takie efektu jakbym chciała. W końcu moje włosy były w kolorze siana jak to ujął mój narzeczony (bardzo pocieszające ;)) Miałam już kilku centymetrowe odrosty i dlatego zdecydowałam się na farbę w kolorze jasnego popielatego blondu, bo uznałam że może ona jakimś cudem zniweluje mi ten okropny żółty odcień.
No i fakt - zniwelowała, ale kolor totalnie odbiegał od tego na pudełku (nie mówię żeby sugerować się w 100% tym co piszą na opakowaniu, ale mógłby być troszkę podobny). 





Oto co uzyskałam:



Jak zobaczyłam siebie w świetle dziennym to nie wiedziałam co mam myśleć... Z jednej strony cieszyłam się, że nie mam żółtego odcienia, ale z drugiej strony miałam siwe włosy!
Nie było tragedii, ale szału nie było ;/
Nigdy więcej nie kupię tej farby, bo wysuszyła mi włosy, zaczęły się bardziej przetłuszczać, jednakże najgorsze jest to, że bardzo szybko się wypłukała i po jakiś 2 tyg. znowu miałam żółte włosy w kolorze siana! Plusem jest dosyć duża odżywka, która starczy na długi czas i jest całkiem przyzwoita.
Ja osobiście nie polecam tej farby, szczególnie że za te 30 zł można kupić o wiele lepsze drogeryjne farby.

Cena:
ok. 30 zł/ opak. 

8 komentarzy:

  1. A myslalam ze to pasemka...
    Ja tez sie z tą farbą nie lubie, bo mi zamiast jasnego brązu wyszedł prawie czarny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle kolor jest inny niż na pudełku! ;/ jakiś koszmar
      Tak jak pisałam nie można wierzyć w 100%, że się uzyska kolor jak na pudełku, ale ten odbiega totalnie od tego co wychodzi na głowie... Właśnie te siwe pasemka to jest ten kolor jaki wyszedł

      Usuń
  2. Nie ma co wierzyć pudełkom. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ;)to to na pewno, ale miałam już kilka farb, których kolor na włosach był identyczny jak na pudełku ;)

      Usuń
  3. nie no to już przegięcie :// ja tez tego loreala całego nie lubię, najlepsze są wellatonki kolory jak na pudełkach a nie jakieś szarobure szmaty - kiedyś byłam fioletowo bura po farbie jasny blond ://masakra.

    OdpowiedzUsuń
  4. żeby zlikwidować ten żółty odcień w blondzie farbowanym najlepiej myć co jakiś czas fioletowym szamponem. On 'ozimnia' kolor. Wiem to z własnego doświadczenia. Tylko nie można przesadzać bo potem są bardzo 'zimne' ;) Nie przeraź się jak po tym szamponie włosy będą 'tępe'. wystarczy nałożyć arganową maskę. Ale szampon działa i nie niszczy włosów ;) po prostu niweluje żółty odcień ;)
    Karolina ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. AA i jeszcze, unikaj farby 'popielate', zawsze wychodzą jak sine/niebiesko/fioletowo/siwe. Wybieraj farby z zerem po przecinku bo są wtedy naturalne. z 3 po przecinku będą ciepłe bo 3 oznacza czerwony barwnik ;)
    Ja jak kupuję farbę to zawsze noszę ze sobą tabelę gdzie mam oznaczenia tych cyferek z przypisannym barwnikiem dominującym. Wtedy łatwiej jest przewidzieć co wyjdzie ;)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  6. 0 – albo brak cyferki po przecinku to odcień naturalny, czyli ani ciepły ani zimny
    1 – popielaty, czyli barwnik niebieski z zielony, odcień zimny
    2 – opalizujący, czyli barwnik fioletowy z niebieskim, odcień zimny zwany kolorem perłowym lub rozświetlonym
    3 – złoty, czyli barwnik czerwony i nieraz z domieszką zielonego, odcień ciepły zwany też kolorem słonecznym
    4 – miedź, w praktyce to rudobrązowy, odcień ciepły
    5 – mahoń, w praktyce otrzymamy czerwonobrązowy, jak dojrzała czereśnia, odcień zimny
    z jednego z blogów ;)

    OdpowiedzUsuń