Witajcie Kochani!
Jakiś czas temu robiłam porządki w szafie i znalazłam starą komódkę, którą kiedyś moja mama kupiła w Ikeii (nadal są dostępne w sprzedaży za ok. 40 albo 50 zł) i pomalowała ją na zielono, a później markierem narysowała różne fajne rzeczy na szufladkach :)
Jednak niestety kolor zielony nie pasował totalnie do mojego obecnego pokoju, więc postanowiłam ją troszkę przemalować ;)
W tym celu zasięgnęłam porady narzeczonego, który kupił emalię z firmy "Śnieżka" w kolorze białym i brązowym za 7 zł.
No i zabrałam się do malowania, a efekty możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej :)
Później postanowiłam coś namalować na szufladkach i oto co mi wyszło:
Hmmm... czy wyszło ładnie to już same musicie ocenić ;)
W sumie jestem zadowolona z efekty końcowego i cieszę się, że odmalowałam szafeczkę zamiast ją wyrzucić, bo zawsze się przyda do przechowywania jakiś małych rzeczy...
W ogóle ostatnio próbuję chyba znaleźć w sobie duszę artysty i coś mi nie wychodzi :P tak jak z koralikami o których pisałam niedawno... Zobaczymy co dalej wymyślę... Aż strach się bać :D hahaha


Ładnie Ci to wyszło :)
OdpowiedzUsuńŁadnie wyszło :) może ja moją przemaluję :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń