Jak już pewnie wiele z Was wie od jakiegoś czasu blogerki i youtubowiczki mówią co lubią w sobie, a czego nie. Niektóre wymieniają pięć cech inne trzy natomiast ja odstąpię od reguły i wymienię cztery ;) "Akcja" ta ma na celu pokazanie, że każda z nas ma jakieś "ale" co do swojego wyglądu i też borykamy się ze swoimi kompleksami każdego dnia...
Może zacznę od cech, których nie lubię lub nie znoszę w swoim ciele aby później zrobiło się milej :)
1. Nienawidzę swojego nosa!!!!! Najchętniej bym go zoperowała gdybym miała oczywiście na to środki :P Nigdy nie robię zdjęć z profilu i gdy ktoś chce mi takowe zrobić po prostu się zasłaniam - może to głupie, ale nic na to nie poradzę. Jedynie co to z przodu wygląda w miarę normalnie, ale gdy patrzę z boku widzę niestety GARBA i to dużego ;/ mam to chyba po mamie, bo ona też tak ma tylko u niej jeszcze tego tak nie widać no ale cóż... muszę z tym żyć na razie ;)
2. Nie przepadam za moimi brwiami i to nie dlatego, że mają brzydki kształt czy coś... Powodem jest to, że jedna jest wyżej od drugiej O_o no normalnie maskara, szczególnie przy wyborze okularów przeciwsłonecznych gdy jedna wystaje ponad nimi :P wiem, że dużo osób tak ma, ale mnie to jakoś drażni
3. Moje plecy... eh.... tak jak pisałam na twarzy nie mam trądziku, niestety na plecach owszem jest ;/ od dziecka miałam ten problem, jednak teraz jest o wiele, wiele lepiej, ale niestety pozostały blizny i od czasu do czasu powstają zaskórniki ;( najgorszy stan miałam chyba w wieku 12 lat gdy moje plecy przeżywały stan zapalny i każdy dermatolog czy kosmetyczka patrzyli na moje plecy z przerażeniem... To również odziedziczyłam po mamie i ona miała podobno jeszcze w gorszym stanie a teraz ma przepiękne plecy, gładkie i bez żadnych blizn dlatego też liczę na to, że kiedyś będą tak wyglądać :)
4. Moje uda, a to z tego względu, że jestem niesamowitym leniem i jak to bywa w przypadku braku ruchu mam mały cellulit, no ale to zawsze da się zmienić, więc się nie martwię
Ufff... i dobrnęliśmy do milszej części posta czyli do cech które lubię i na szczęście jest ich kilka ;)
1. Oczy: wszyscy zawsze mi prawią komplementy na ich temat i podobno można z nich wszystko wyczytać - czy jestem zła, wesoła, zamyślona, co w danym momencie myślę itd. co jest trochę niepokojące, bo czasem bym chciała ukryć swój nastrój i emocje, ale najwyraźniej się nie da :P
2. Paznokcie: są mocne, ładne i niesamowicie szybko rosną :) nigdy nie miałam problemu z ich zapuszczeniem i wszystkie koleżanki pytały mnie czy mam tipsy! Ostatnio ciągle je obcinam na krótko, bo tak mi po prostu wygodniej
3. Włosy: hmmm... co tu by napisać... Po prostu są długie, mają ładny kolor i nie mam z nimi większych problemów oprócz tych nieszczęsnych końcówek ;/ wrrr... niedługo będę musiała chyba je podciąć, ponieważ zdecydowanie wołają o pomoc
4. Mój brzuch: tak jak pisałam nie ćwiczę w ogóle, ale mam dobry metabolizm i mogę jeść co chcę, a nie tyję, ufff.... i dzięki temu mam płaski i ładny brzuch
I to by było chyba na tyle jeśli chodzi o moje doskonałe niedoskonałości :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz